Przyjechałam na Mazury na jeden dzień — razem z mężem, Cezarym. Z ciekawości, z potrzeby oddechu, z tęsknoty za przestrzenią. Świat potoczył się wtedy trochę inaczej, niż planowaliśmy — zostało nam to w zwyczaju i zostaliśmy tu na zawsze.
Z czasem wszystko zaczęło układać się w spokojną opowieść: o łąkach, które przyjmują każdego, o rzece, która nie spieszy się nigdy, o starych domach, które pamiętają więcej niż my.
I o ludziach, którzy trafiają tu trochę przypadkiem, a trochę dlatego, że tak miało być.
Kim jesteśmy?
Towarzyszą nam bociany na pobliskich słupach i rzeka Krutynia, która codziennie przypomina, że życie ma swój rytm.
Joanna Łepek
Właścicielka i serce Kwietnych Łąk
Joanna prowadzi procesy rozwojowe, warsztaty i wyjazdy. Pracuje w nurcie NVC, uważności i resonant healing. Jej praca jest cicha, delikatna, uważna — taka jak miejsce, w którym mieszamy.
To ona tworzy przestrzenie rozmów i spotkań. Jeśli chcesz wyjazdu, który nie jest tylko noclegiem, ale procesem — Joanna jest od tego.
Asia “człowiek orkiestra”
Wandzia "serce kuchni"
Właścicielka zaprzyjaźnionej firmy przygotowującej posiłki. Oddała serce kuchni i Wam. Gotuje z miłością, intuicją i ciepłem. Każdy posiłek to jej uważność na ludzi, sezonowe produkty i potrzeby grupy. W jej kuchni dzieją się rozmowy, śmiechy i te momenty, które pamięta się długo.
Dlaczego to miejsce?
Kwietne Łąki powstały z potrzeby ciszy, prostoty i prawdy. Z wdzięczności dla natury i dla ludzi, którzy tu przyjeżdżają.
Jak chcemy, żebyście się tu czuli?
- swobodnie,
- bez pośpiechu,
- zaopiekowani,
- jak u znajomych, u których można być sobą.
Jeśli masz poczucie, że to miejsce Cię woła — to zwykle znaczy, że już jesteś w drodze.



